Zakochałam się w pani od wuefu

Dodano: 07.09.2017, Aktualizacja: 08.09.2017
Babę zesłał Bóg: szkolna miłość

Nie pamiętam jej imienia, nie pamiętam jej nazwiska, ani tego, na jakich zajęciach pojawiła się w naszej klasie. Pamiętam jednak burzę grubych, rudych loków, po których można było rozpoznać ją już z daleka. To było pierwsze tak silne doznanie. Jakiś magnes, który ciągnął mnie - uczennicę trzeciej klasy podstawówki – do młodej praktykantki.



- Anna Krystowczyk -Tak, spadają kasztany i dla niektórych nic się już nie wydarzy, bo przecież miłość to ponoć na wiosnę. Ewentualnie latem, kiedy wszystko rwie się do wyznawania uczuć. Dla wielu rozpoczął się jednak nowy rok szkolny i prócz wspaniałych reform, które zafundował rząd, to także czas na nowe uniesienia miłosne. Dlatego ten właśnie czas przywodzi mi zawsze na myśl miłe wspomnienie pierwszego, niewinnego zauroczenia, poczucia duchowej bliskości z osobą, która jednocześnie była dla mnie nieosiągalna. To, co dostrzegam jednak po latach, i co obecnie jest dla mnie istotniejsze, to podwójne pomijanie istoty tego ty...   ( Pozostało znaków: 2664 )


Anna Krystowczyk Autor: Anna Krystowczyk Miłośniczka starych filmów, jazzu i fotografii Poznański nabytek z polski wschodniej. Miłośniczka starych filmów i dobrych książek. Współautorka vloga "Book raczy wiedzieć".
Przyjaciel Queer.pl Zostań Przyjacielem Queer.pl aby zobaczyć pełną treść artykułu
Oceń artykuł
4.9/5 (140)
Nie podoba (3)

Komentuj
Komentarze
7
HEJT STOP! Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy >

Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Brak komentarzy


Queer.pl © 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019